Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Nie milkną głosy oburzenia na zbrodniczy projekt ustawy zaprezentowany kilka tygodni temu przez byłą senator SLD Marię Szyszkowską

Potrzeba jeszcze 5 państw

 

Z dr Waldemarem Gontarskim, ekspertem w dziedzinie prawa europejskiego i międzynarodowego, redaktorem naczelnym "Gazety Sądowej", rozmawia Jacek Szpakowski

 

Co oznacza z prawnego punktu widzenia odrzucenie eurokonstytucji przez Francuzów?

- Do traktatu konstytucyjnego została załączona deklaracja numer 30. Brzmi następująco: "Jeśli traktat konstytucyjny zostanie ratyfikowany przez cztery piąte państw członkowskich i gdy jedno lub więcej państw członkowskich napotka na trudności w ratyfikowaniu traktatu, sprawa zostanie rozpatrzona przez Radę Europejską". Jak z tego wynika, konstytucja europejska po negatywnym wyniku referendum francuskiego nie jest jeszcze martwa z prawnego punktu widzenia. Martwą się stanie dopiero wtedy, gdy ratyfikacja nie powiedzie się w więcej niż jednej piątej państw członkowskich, czyli co najmniej w sześciu. Natomiast z psychologicznego punktu widzenia, jeśli teraz Holendrzy powiedzą "nie", może powstać zjawisko tzw. kuli śnieżnej i więcej państw nie ratyfikuje konstytucji, co doprowadzi do tego, że ten próg jednej piątej zostanie przekroczony. Z prawnego punktu widzenia nadal więc mają sens kolejne głosowania ratyfikacyjne. W świetle deklaracji nr 30 będzie to dopuszczalne.

 

Czyli dotychczasowe tłumaczenia polityków, że odrzucenie traktatu nawet przez jeden kraj członkowski blokuje jego wprowadzenie w całej UE, nie było prawdą?

- Z prawnego punktu widzenia - nie. Natomiast - zwłaszcza w przypadku Francji - powoduje poważną komplikację polityczną, ponieważ jest to kraj założycielski Unii.

 

W sytuacji, kiedy kraj założycielski decyduje o odrzuceniu traktatu, sytuacja wydaje się mieć poważne konsekwencje dla całej UE...

- Jeśli traktat konstytucyjny odrzucił kraj założycielski, to później nie będzie można szykanować Polski oraz innych mniejszych krajów. Bruksela nie będzie już mogła wykreować takiej interpretacji, że Polska nie jest krajem założycielskim, więc wejdzie na wolniejszą ścieżkę integracyjną i otrzyma mniejsze fundusze.

Paradoksalnie francuskie "nie" jest szansą dla Polski, by przejąć inicjatywę i rozpocząć pracę nad nowym traktatem, z odwołaniem do wartości chrześcijańskich.

Dziękuję za rozmowę.

 

Nasz Dziennik z 31 maja 2005

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20050531&id=sw13.txt

 


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry