Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Nie milkną głosy oburzenia na zbrodniczy projekt ustawy zaprezentowany kilka tygodni temu przez byłą senator SLD Marię Szyszkowską

Holendrzy "grzebią" eurokonstytucję

 

Holendrzy - jako drugi po Francuzach założycielski kraj Unii Europejskiej - odrzucili we wczorajszym referendum projekt jej konstytucji. Według sondaży opublikowanych tuż po zamknięciu lokali, przeciwko przyjęciu traktatu konstytucyjnego głosowało 63 procent uczestników plebiscytu, a 37 proc. wyraziło aprobatę dla niego. Taki wynik referendum jest bardzo mocnym sygnałem dla władz Holandii, a także dla pozostałych państw UE.

 

Zgodnie ze swoimi zapowiedziami władze holenderskie powinny zaakceptować decyzję obywateli. Formalnie to parlament musi zatwierdzić ratyfikację konstytucji UE. Choć referendum w Holandii nie miało charakteru wiążącego, to jednak tamtejsi politycy zgodzili się, że uznają wynik, jeśli frekwencja sięgnie 30 proc. i co najmniej 55 proc. głosujących wypowie się przeciwko przyjęciu dokumentu.

Wyniki znacznie przekroczyły ten nieformalny próg. Frekwencja wyniosła aż 62 procent. Holendrzy nie posłuchali apeli o przyjęcie konstytucji, które jeszcze w przeddzień głosowania wystosował premier Jan Peter Balkenende oraz wielu innych polityków. Szef rządu zapowiedział w wygłoszonym jeszcze dzień przed referendum wywiadzie, że nie zamierza podać się do dymisji, jeśli obywatele odrzucą traktat konstytucyjny UE.

Holenderski plebiscyt wywołuje nerwowe reakcje zarówno w Brukseli, jak też w stolicach największych państw europejskich. Już teraz trwają pośpieszne konsultacje, co zrobić w zaistniałej sytuacji. Pojawiają się mniej lub bardziej realne scenariusze. Ostatecznego wyboru sposobu postępowania dokonają unijni decydenci na szczycie Unii w tym miesiącu.

Referendum było pierwszym w Holandii tego rodzaju plebiscytem od powstania tam demokracji parlamentarnej w 1848 roku. Obserwatorzy nie mają wątpliwości, że Holendrzy nie tylko skazali dokument na śmierć, ale zablokowali też plany przekształcania UE w państwo federalne. Mimo to europejscy politycy apelują o "niedramatyzowanie" i kontynuowanie procesu ratyfikacji w kolejnych krajach.

Wszystko wskazuje jednak na to, że obecnie proces ratyfikacji zostanie zatrzymany. Opowiadają się za tym przywódcy wielu krajów.

Według niektórych mediów, możliwy jest też nieco inny scenariusz. W opinii brytyjskiej gazety "Financial Times", holenderskie "nie" może wywołać "falę odroczonych głosowań" w krajach, które jeszcze nie zdecydowały o losach traktatu. Zdaniem brukselskich dyplomatów, na których powołuje się gazeta, krajem, gdzie głosowanie nad traktatem konstytucyjnym zapewne zostanie odłożone na później, będzie m.in. Wielka Brytania. Podobna sytuacja zaistnieje przypuszczalnie także w Czechach, Danii i w Polsce.

Piotr Wesołowski, WP, PAP

 

Nasz Dziennik z 2 czerwca 2005

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20050602&id=sw01.txt

 


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry